W świecie, który uwielbia pewność, ciekawość wciąż pozostaje niedocenianym supermocnym paliwem. To ona stoi za zmianami zawodowymi, innowacjami, nowymi trendami i tym, że wciąż scrollujemy TikToka o 2 w nocy. Ale co ciekawe – dosłownie – ciekawość to nie tylko stan emocjonalny. To złożony proces poznawczy, napędzany przez niepewność. I to właśnie ta niepewność może być jednym z Twoich największych atutów – zwłaszcza jeśli jesteś osobą o wielu zainteresowaniach, tzw. multipotencjalist(k)ą.
Co nauka mówi o ciekawości?
Zespół badaczy z Zuckerman Institute na Columbia University opublikował fascynujące badanie, w którym odkryto, co dokładnie dzieje się w mózgu, kiedy jesteśmy ciekawi.
W skrócie:
- Uczestnikom badania pokazywano zniekształcone obrazy (tzw. texformy) – trudne do rozpoznania grafiki przedstawiające znane obiekty (np. czołg, żabę czy kapelusz).
- Im mniej pewni byli, co widzą – tym większy był poziom ich ciekawości.
- fMRI wykazało wzmożoną aktywność w obszarze kory skroniowo-potylicznej oraz w rejonach odpowiedzialnych za ocenę wartości informacji (kora przedczołowa, ACC, vmPFC).
To oznacza, że nasz mózg reaguje na niepewność jak na wskazówkę: „tu może kryć się coś wartościowego – sprawdź to!”. Ciekawość to więc biologiczny mechanizm służący eksploracji i adaptacji – nie tylko u zwierząt, ale u ludzi w najbardziej zaawansowanej formie: poznawczej, społecznej, zawodowej i kreatywnej.
Multipotencjalizm = ciekawość w praktyce
Jak zauważyła Zoe Fragou na TikToku: “Multipotentiality is often misunderstood. It’s not about being scattered — it’s about curiosity-driven depth.”
I dokładnie tak działa mózg osób, które łączą różne pasje. One nie „skaczą z kwiatka na kwiatek”, ale eksplorują z premedytacją. Ciekawość jest dla nich filtrem decyzyjnym.
Nie musisz „znać swojej niszy” od początku — możesz się nią zaciekawić, przetestować, wejść głębiej i… zmienić ją, jeśli nie klika.
W świecie multipotencjalnych ścieżek to zupełnie normalne. Mało tego – kreatywność często rodzi się właśnie na styku nieoczywistych połączeń. Gdy mieszają się odległe kategorie, powstaje coś oryginalnego i nowego. Przykłady? Choćby:
- Neurobiologia + branding
- TikTok + filozofia
- Rolki na IG + metodologia naukowa ( guilty!)
Okazuje się, że polimaci budują ważne mosty między rozproszonymi obszarami wiedzy, co prowadzi do kreatywnych innowacji. <źródło>
Steve Jobs powtarzał, że ludzie z wąskimi specjalizacjami często mają zbyt mało różnorodnych doświadczeń – brakuje im „punktów, które można połączyć”, przez co ich rozwiązania są linearne. Im szersze masz horyzonty i więcej ciekawych przeżyć, tym więcej masz tych punktów do skojarzenia i tym bardziej oryginalne pomysły możesz wygenerować. <źródło>
Jak wykorzystywać ciekawość w budowaniu marki osobistej online?
1. Twórz treści, które zostawiają miejsce na pytanie
Pytania są potężnym narzędziem: natychmiast aktywizują w głowie proces szukania odpowiedzi. Jeśli w Twoich postach, artykułach czy nagłówkach padnie pytanie intrygujące, odbiorca zatrzyma się, pomyśli: „hmm, co dalej?” i z większym prawdopodobieństwem kliknie lub przeczyta ciąg dalszy. Spróbuj podejścia polegającego na niedopowiedzeniu – sygnalizujesz, że jest jakaś wartość do odkrycia, ale nie dajesz jej od razu. To właśnie curiosity gap, czyli luka informacyjna, która aż prosi się, by ją wypełnić .
Zamiast: „Dlaczego warto mieć markę osobistą?”
Spróbuj: „Co się zmienia, kiedy przestajesz udawać eksperta i zaczynasz być sobą?”
Twórz treści, które zostawiają niedopowiedzenie. To ono wywołuje ciekawość.
2. Eksperymentuj z formatami z ciekawości
Masz stary wpis lub podcast? Zamiast wrzucać go 1:1, zadaj sobie pytanie: „Który fragment nadal mnie ciekawi?” – i to właśnie z niego zrób nowy kąsek treści.
Weź jedną statystykę, kontrowersyjną myśl albo intrygujący cytat i przekształć go w infografikę, ankietę lub rolkę z pytaniem. Ciekawość angażuje bardziej niż link z napisem „czytaj więcej”.
3. Recyklinguj treści przez filtr „wow”
Weź stary post, artykuł czy nagranie. Zadaj pytanie: „Który fragment byłby dla mnie dziś najciekawszy, gdybym widziała to pierwszy raz?” Wypunktuj 2–3 ciekawostki i przekształć je w nową treść. Infografikę, reels, ankietę, quiz, rolkę z pytaniem. Ciekawość napędza zaangażowanie lepiej niż sucha powtórka.
4. Ciekawość buduje mosty między branżami
Badania pokazują, że najbardziej kreatywne odkrycia powstają na przecięciu dziedzin. Neurobiologia + storytelling? Marketing + etyka? TikTok + filozofia? Te połączenia są możliwe tylko wtedy, gdy jesteś ciekaw_ różnych światów i nie boisz się ich zestawiać.
Właśnie dlatego ciekawe osoby często są też kreatywne. Nie tylko „tworzą”, ale zadają pytania, które otwierają nowe drzwi. I właśnie dlatego ciekawość to tak silne narzędzie nie tylko rozwoju osobistego, ale i marki.
Ćwiczenie:
Wybierz jeden format treści, którego dotąd unikałaś z różnych powodów (brak czasu, obawy, niepewność). Załóżmy, że to np. podcast. Teraz postanów, że przetestujesz go przez 7 dni z czystej ciekawości. Nagraj krótkie (5-10 min) audio codziennie przez tydzień.
Po tygodniu zobacz, jak się z tym czujesz: Czy masz frajdę? Czy z każdym dniem szło łatwiej? Czy pojawiły się jakieś reakcje słuchaczy? Jeżeli tak – super, może to format dla Ciebie. Jeśli nie – też super, bo wiesz to bez inwestowania ogromu czasu.
Takie kontrolowane eksperymenty pozwolą Ci odkryć najbardziej „Twój” kanał komunikacji. Swoją drogą, ja też testowałam nieraz różne formaty: video poziome, YouTube, podcast. Zamiast obligować się do jakiegoś niewygodnego założenia, nazywałam to serią. :)
Ciekawość to Twój osobisty kompas do rozwoju. Nie potrzebujesz od razu mapy – wystarczy pytanie „co, jeśli…?”.
Zapisz się do newslettera
Podobne wpisy
Archetypy, LinkedIn, Marka osobista, Social Media
Archetypy, Instagram, LinkedIn, Marka osobista, Social Media
