Table of contents
Share Post

Czy wiesz, że dla niektórych firm, albo niektóre stanowiska wyszukuje się kandydatów konkretnej płci, orientacji, koloru etc.? Szokujące? Niekoniecznie, jeśli się zastanowimy czemu ma to służyć. Zróżnicowanie w organizacji lub w zespole projektowym ma ogromne plusy przekładajace się na wydajność i higienę pracy.

Czym jest dyskryminacja pozytywna?

To znajdowanie rozwiązań i środków prawnych mających na celu wyrównanie szans osób i grup dyskryminowanych ze względu na płeć, pochodzenie etniczne, religię, orientację seksualną, niepełnosprawność i inne cechy.

Firmy np. we Francji, o ile nie zatrudniają odpowiedniej liczby osób niepełnosprawnych, czy osób powyżej pewnego wieku muszą płacić ogromne kary państwu. Rekruterzy branży IT głowią się nad tym jak dotrzeć do kobiet deweloperek i to jeszcze tych, które oczywiście mają odpowiednio wysokie kwalifikacje. W południowej Afryce mój zespół szukał na konkretne stanowiska białych kobiet i ciemnoskórych mężczyzn po to, by zapewnić w firmie różnorodność.

Zaskoczony? Zaskoczona?

Internet obfituje w grupy lub stowarzyszenia takie jak Women in Technology, National Society of Black Engineers (NSBE), Disabled Businesspersons Association. Nie tworzą ich rekruterzy, ale osoby reprezentujące daną grupę. Lubimy być częścią społeczności – łatwiej jest, gdy możemy się wzajemnie wspierać, a takie grupy ułatwiają również komunikację.

Co więcej, według statystyk zespoły zróżnicowane rasowo są o 35% wydajniejsze niż te jednorodne – to otwartość na dyskusję, poglądy i wyższa tolerancja o tym decydują. Z kolei badania przeprowadzone w 2016 roku przez Harward i Princetown dowodzą, że ukryte aplikacje pięciokrotnie zwiększają szansę zatrudnienia kobiet. Zespoły w których liczba kobiet i mężczyzn jest równa generują o 41% większe obroty.

Żródło statystyk: tutaj.

Diversity sourcing – sposoby

W tym wpisie nie chcę rozważać swojej opinii na temat takiego właśnie sposobu rekrutacji, ale na sposobach znalezienia profili “diversity”. Mam na myśli również aktywne wyszukiwanie kandydatów, a nie sposoby na sformułowanie atrakcyjnie brzmiących, dla poszczególnych grup, ogłoszeń pracy.
Zaznaczam, że ostateczna decyzja procesu rekrutacji powinna opierać się TYLKO I WYŁĄCZNIE na ocenie kompetencji i umiejętności, ale uważam, że ważne jest, aby ułatwić każdemu wejście na ścieżkę tegoż procesu.

Zaimki osobowe – słowa klucze

Ona, , z nią, her, she – o ile wasze bio nie jest w trzeciej osobie liczby pojedynczej (a lepiej, żeby nie było link ), to te zaimki znajdziemy głównie w Rekomendacjach na LinkedIn. To, jak ktoś opisuje współpracę z nami najczęściej się wiąże właśnie z doprecyzowaniem… naszej płci.

Cechy charakterystyczne

Cechą urlopu macierzyńskiego jest to, że idzie nań mama, czyli kobieta, wobec tego słowo “macierzyński” / “maternity” jest słowem, które pomoże nam wyszukać profile określonej płci z określoną, uwzględnioną w naszej kwerendzie Boolean, umiejętnością. Jeśli wpiszemy jako słowo klucz: LGBT, grupę etniczną (np. hispanic), weteran (veteran) to też otrzymamy dodatkowe wyniki. W niektórych krajach może również zadziałać “sorority” – co oznacza uniwersytecką społeczność kobiet założoną w wybranym przez nią celu.

Imiona

Pamiętasz może tzw. OR builder z poprzedniego wpisu? Po wklejeniu listy np. najpopularniejszych kobiecych imion np. w Polsce (takie listy można łatwo “zgooglować” otrzymamy kwerendę Boolean. Jakże zdziwiony był nasz klient gdy znajoma zaproponowała pięć managerek o imieniu Maria na rynek hiszpański. :)

Grupy

Tak na LinkedIn, cytowane wyżej, jak i na Facebooku możemy znaleźć grupy do wykorzystania w diversity sourcing.
LinkedIn już z samym “diversity” przeczepionym do nazwy grupy oferuje nam mnóstwo wyników: link. Możesz szukać precyzyjniej:
Na FB np z aplikacją Intelligence search możesz wyszukać osób na danym stanowisku należących do grupy “Podróżniczki”.

W profilach możesz znaleźć takie terminy jak: „Gay and Lesbian Employees at Microsoft”, “Gay Men’s Chorus of Washington D.C.” lub “Association of Welcoming and Affirming Baptists” – wariacji jest mnóstwo!

Podsumowanie

Diversity sourcing to nic innego jak dodanie nowych słów kluczy, kombinowanie kolejnych kwerend Boolean w taki sposób, by z czeluści internetu wygrzebać kolejne profile i zaprosić je do kolejnych etapów rekrutacji. Przesiewając internet w każdy możliwy sposób, dajemy więcej szans tym, którzy nie są tak łatwo znajdowalni lub dyskryminowani w innych procesach – i to się zdarza!

Więcej, i to najważniejsze możemy dać światu do zrozumienia, możemy dać kandydatom znać, że to, co niestety często jest dyskryminowane może być zaletą! Nie trzeba w CV ukrywać stopnia niepełnosprawności! Nie musisz ukrywać na LinkedIn, że byłaś na urlopie macierzyńskim – z takim pytaniem często się spotykałam!

Bądźmy prawdziwi! Bądźmy równi!

Jestem bardzo ciekawa Twojej opinii na temat tego artykułu i kontrowersyjnego tematu – nie wahaj się komentować poniżej, lub skontaktuj się ze mną!


Fotografia główna: Błażej Marciniak | Insta | YouTube

Zapisz się do newslettera